czwartek, 22 października 2015

Październikowe spotkanie Klubu


W październiku wyjątkowo widzimy się w piaty czwartek miesiąca, a więc zapraszamy na spotkanie:

29 października jak zwykle  o godz. 17:30 
w wypożyczalni 109 na Końskim Jarze 10 przy metrze Ursynów


A w programie spotkania "Narzeczona Schulza" Agaty Tuszyńskiej.



Data premiery: sierpień 2015
Liczba stron: 324

poniedziałek, 19 października 2015

Tak sobie myślę ...

"Tak sobie myślę ..." Jerzego Stuhr'a

270 stron połknęłam w jedno popołudnie.

Znany aktor dokumentuje w osobistym dzienniku 8 miesięcy swego życia, swojej choroby, swoich przemyśleń podczas leczenia nowotworu przełyku. Wiem, brzmi strasznie, ale nic bardziej mylnego. Książkę czyta się łatwo i przyjemnie choć o poważnych, ale moim zdaniem bardziej, ważnych po prostu sprawach.


czwartek, 15 października 2015

"Botanika duszy" czyli 600 stron o niczym.

To najdziwniejsza książka jaka kiedykolwiek miałam w rękach.

Nie da się o niej powiedzieć, że mi się podobała albo nie podobała ponieważ na blisko 600 stronach autorce, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, udało się nie zawrzeć żadnej treści ....

Alma - główna bohaterka - rodzi się na początku IX wieku, biega po lesie, je kolacje z gośćmi z rodzicami, czyta erotyczne książki i masturbuje się w składziku introligatorski, przez 30 lat bada mchy, wychodzi za mąż, zostaje wdową, płynie na Tahiti potem do Holandii i umiera. A to wszystko jest po prostu sprawozdaniem pozbawionym większych emocji.

Na początku nic nie zapowiada takiej nudy! Jeden z moich ulubionych gatunków - powieść historyczna. Elizabeth Gilbert - autorka, której dotychczasową twórczość znam w całości:

środa, 22 kwietnia 2015

Streszczenie dla tych, którzy nie dotarli i pytali jak było:)

Ostatnie spotkanie miało naprawdę zaskakujące zakończenie. Dyskusja potoczyła się w zupełnie niespodziewanym kierunku.
Zaczęliśmy tradycyjnie: czy sposób przedstawienia zdarzeń i postaci się nam podoba, jaki ma cel? Co sądzimy o bohaterach? Czy historia jest tłem i akceleratorem, czy główną bohaterką opisaną przez dzieje jednostek? A nagle trwała dyskusja o powstaniu warszawskim, niektórzy gwałtownie wystąpili przeciw romantyzmowi i jego mitom. Pojawił się Mickiewicz, a ja się pogubiłam.
Nawet czytając o Czechach i Słowakach, dostrzegając odmienność spojrzenia na różne sprawy, rozmyślamy o polskości. Nie twierdzę, że to źle, po prostu nic nie zapowiadało sporu o romantyzm i jego zgubny lub twórczy wpływ na Polaków.
Okazało się, że w duszy polskiego dyskutanta zawsze czają się historyczne demony, które może obudzić pozornie niewinna powieść.
Bardzo jestem ciekawa co jutro obudzi skandynawska opowieść (tradycyjnie niewesoła).

Oczywiście, dopóki o tym rozmawialiśmy, powieść Rankova zebrała dużo pochlebnych opinii i odkryliśmy w niej wiele interesujących tematów. Jednak historia odgrywa tam istotną rolę:)

środa, 25 marca 2015

Zaproszenie DKK

W czwartek, 26 marca, będziemy rozmawiać o słowackiej powieści "Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)" Pavla Rankova, laureata Europejskiej Nagrody Literackiej 2009, Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus” 2014 oraz Nagrody Czytelników im. Natalii Gorbaniewskiej.


A w kolejce czeka duńska "Baśń" Jonasa T. Bengtssona.

Może nasz blog to dobre miejsce, żeby przesłać własne propozycje do omówienia i poprzeć inne pomysły? Czekam na Wasze sugestie :)

poniedziałek, 23 marca 2015

Jeszcze zimowe spotkanie DKK


 
W lutym powodem naszego spotkania był debiut angielskiego autora Gavina Extence'a pt. „Wszechświat kontra Alex Woods”. To książka, po którą warto sięgnąć. Każda z klubowiczek znalazła w niej coś dla siebie. Napisana lekko i z humorem, w miarę rozwoju akcji porusza coraz więcej tematów niełatwych i prowokuje do myślenia. „Wszechświat kontra Alex...” jest rzadkim przypadkiem powieści interesującej dla czytelnika w każdym wieku, i dla nastolatków i ich dziadków będzie miała ciekawe historie.
Mimo humoru i odrobiny absurdu trzeba być gotowym na dawkę smutku i wzruszenia.

Ale ważne, że nawet kiedy wszechświat wali się na głowę Alexa nie zostaje on bezbronny i bezwolny. Chłopiec potrafi stawić czoło wszelkim przeciwnościom i jest jedną z tych angielskich postaci literackich nieco dziwnych, ale prawdziwych. Wszechświat kontra Alex oznacza równą walkę.

W czasie dyskusji klubowiczów żywą reakcję wywołał szczególnie wątek eutanazji. Większość obecnych przyznała się do momentów wzruszenia. Dlatego książkę można polecić wszystkim szukającym w lekturze impulsu do refleksji.
Bardzo jestem ciekawa kolejnej powieści Extence'a.


niedziela, 15 marca 2015

50 twarzy ... czy tylko jedna.... infantylna?

Często ostatnio bywam w kinie, za sprawą wyjątkowo ciekawego, w mojej ocenie, repertuaru jesienno - zimowo - wiosennego. Siłą rzeczy, częściej niż zwykle, bywam też w związku z tym w miejscach, które zwykle omijam szerokim łukiem, czyli centrach handlowych, w których znajdują się warszawskie kina. A tam: wielka dyskusja z udziałem celebrytów ( nie dało się jej nie odnotować choćby nie wiem jak bardzo się starać) na temat "50 twarzy Grey'a", przed filmem zwiastuny Gray'a, w marketach książki o tym samym tytule, itd. itp. Jednym słowem, akcja promocyjna zakrojona na szeroką skalę. No i statystyki: gigantyczne nakłady, tłumaczenia na wiele języków, hasła: kobiety tyle lat czekały na taką książkę, albo święte oburzenie co bardziej "prawomyślnych", kolejki w Ursynotece (a jakże!) do wypożyczenia każdej części ....

 A więc ....
Czy czytaliście trylogię E. L. James, albo któryś jej tom i czy się do tego przyznajecie?

Ja mam takie (dość dziwaczne przyznaję ;) ) hobby, że staram się przeczytać, zobaczyć to co budzi powszechne emocje odbiorców. Zawsze mnie to w jakiś dziwny sposób intryguje. I przyznaję, przeczytałam trylogię (pożyczoną z biblioteki, coś mi mówiło, że nie warto wydać na to złotówki) oraz zobaczyłam film. Z ciekawości, również na temat podejścia do tematu seksu jako takiego, ale to temat na zupełnie inne forum. 
I przepraszam za słownictwo, ale "za cholerę" nie rozumiem o co cała afera?!
Przede wszystkim, jak się ostatnio dowiedziałam, z artykułu na temat bardzo popularnego za sprawą internetu fan fiction, książka jest ni mniej ni więcej, fantazją autorki na temat "Zmierzchu" S. Meyer. Znalazło się wydawnictwo, które uznało, że na tyle ciekawą fantazją, iż po małych przeróbkach postanowiło ją wydać w znanej przez nas formie. Trylogia, jak i jej pierwowzór zresztą, jest niezwykle infantylna, jakby przeznaczona dla uczniów gimnazjum, choć tematyka już chyba niekoniecznie.
Zupełnie zrozumieć nie potrafię dlaczego książki zostały okrzyknięte przełomowymi dla Kobiet. Niczego przełomowego jakoś odnaleźć mi się w nich nie udało. Naprawdę nie trzeba wiele wysiłku żeby znaleźć dziesiątki książek o podobnej tematyce, ale za to napisane w sposób adekwatny do poruszanego tematu, bez tego tak rażącego infantylizmu u E. L. James.
A co do filmu... pierwsza jego część jest po prostu okropnie zabawna, wszyscy widzowie, nie tylko ja, zaśmiewali się w głos z niezwykle "romantycznych" (przynajmniej w zamierzeniu) scen. "Sceny łóżkowe" natomiast są jednymi z lepszych, jeśli nie najlepszymi jakie w kinie widziałam. Pozbawioną wulgarności opowieścią o ludzkiej seksualności. 

A więc.... czytaliście? Przyznajecie się do tego? Uważacie je za przełomowe? Czy Grey'a czytają tylko kobiety?