...czyli blog Dyskusyjnego Klubu Książki, gdzie czytamy, rozmawiamy i zapraszamy do dzielenia się wrażeniami
środa, 10 września 2014
piątek, 5 września 2014
Po spotkaniu
Oczywiście "Moja walka" czeka na swoją kolej. Będzie lekturą na październik (jeżeli nie będzie sprzeciwu większości). A we wrześniu poznamy historię "Stowarzyszenia Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek". Zapraszam po książki.
A teraz krótkie wyjaśnienie, dlaczego po "Im szybciej idę, tym jestem mniejsza" potrzebujemy zmiany klimatu.
Ostatnia lektura bardzo podzieliła
grupę, niektórzy nawet nie przyszli na spotkanie, chyba z niechęci
do książki.
Rzeczywiście daliśmy się zwieść
okładce i notkom o książce. Zawartość różowej książeczki ze
starszą panią w kolorowym sweterku na okładce naprawdę nas
zaskoczyła. A od stuleci powtarzają: nie oceniaj książki po
okładce. Ale cóż, wakacje, zupełnie nowa książka i poszliśmy
na skróty, które wywiodły nas na manowce.
piątek, 29 sierpnia 2014
Jeśli wciąż rozważamy Kanusgarda, oto wywiad
Wczoraj na spotkaniu stwierdziłyśmy, że lektura klubowa była ciekawa (dla części z nas), jednak bardzo trudna, jeśli chodzić o warstwę emocjonalną (żeby nie powiedzieć: wyczerpująca).
Dlatego miałyśmy opory przed zaakceptowaniem "Mojej walki" Knausgarda jako lektury na następny miesiąc. Nadal powtarzam, że to pozycja, którą należy przeczytać. Jednak jedna działająca na emocje lektura po drugiej to może nieco zbyt wiele. Ad hoc postanowiłyśmy wybrać coś lżejszego. Nie wiemy, czy wybór okaże się trafny, ale zatęskniłyśmy za literaturą niezobowiązującą. Negocjacje lektury w toku. Może Ula niebawem napisze, co udało się w końcu dorwać.
Wracając do Knausgarda, jeśli jednak mielibyśmy zdecydować się na "Moją walkę", przypominam, że tutaj znajduje się moja recenzja książki.Tutaj zaś jest moja relacja ze spotkania z autorem.
Znalazłam dziś również wywiad Jakuba Winiarskiego z tłumaczką "Mojej walki" i, jak wynika z wywiadu, pozostałych z sześciu tomów dzieła (które mają się ukazywać sukcesywnie).
Wpadł mi w ręce również stary numer Newsweeka z aurtykułem o Karlu Ove. Zainteresowanym podeślę na maila skan.
czwartek, 21 sierpnia 2014
Zaproszenie
Kolejne spotkanie DKK na Końskim Jarze 10 już 28 sierpnia o 17.30
Tematem rozmowy będzie powieść norweskiej pisarki Kjersti Annesdatter Skomsvold "Im szybciej idę, tym jestem mniejsza".
Książka zdecydowanie smutna. Mam jeszcze jeden egzemplarz, który mogę wypożyczyć po mailowym umówieniu się (urszula.jaworowska[at]ursynoteka.pl w weekendy nie mogę odpowiedzieć), do odbioru w bibliotece.
Na przeczytanie wystarczą 2 dni, więc jest jeszcze chwila przed czwartkowym spotkaniem.
Do zobaczenia
piątek, 8 sierpnia 2014
Spóźniona jakby relacja
Miałam szczery zamiar napisać rodzaj
sprawozdania ze spotkania klubu. Ale chyba dobrze, że wszystko się
rozmyło w czasie. Obecni na spotkaniu mają własne wspomnienia,
nieobecni niekoniecznie są zainteresowani długą historią.
Pogoda zdecydowała za nas i zostaliśmy w bibliotece.
W skrócie: grupa podzieliła się na
dwa obozy. Jednym nic nie rekompensowało nadmiaru nieprzezroczystego
języka i braku tradycyjnej fabuły. Drudzy dobrze się bawili
śledząc gry językowe i problemy bohaterów.
![]() |
| JD Hancock (flickr.com) CC |
"Ości" to książka, w której widać szwy.
Język jest autora, nie sili się na tworzenie iluzji rzeczywistości.
Bawi się językiem, skojarzeniami, bohaterami. Książka określona
jako powieść z kluczem, bez tego klucza znakomicie się obejdzie.
Wspólnie doszliśmy do wniosku, że świadomość rzeczywistych
odpowiedników postaci nie ma żadnego znaczenia dla czytelnika.
Karpowicz zbiera okruchy, z okruchów tworzy mozaikę, mozaika
przedstawia obraz uderzająco podobny do rzeczywistości, ale inne
kolory, proporcje, światło przyciągają uwagę do odgórnie
wybranych szczegółów.
Słowa, relacje, komunikacja, przyjęte
role – wszystko to realizuje się w języku. Język, jego rola w
literaturze, różny obiór tych samych fraz, był jednym z bohaterów
ożywionej dyskusji Klubowiczek.
Bohaterowie okazali się podobni do
naszych znajomych, ich relacje też były zbieżne z realnymi
doświadczeniami, ciekawe czy za parę lat część uroku tej
powieści nie wyparuje. Wydaje się mocno osadzona w konkretnym
czasie i miejscu, co jest zaletą teraz, ale nie wiadomo jak zniesie
upływ czasu.
Na pewno warto sprawdzić czy książka wciągnie czy zirytuje swoja specyficzną narracją.
Ostatnio książki jakoś układają się
nam w serie problemowe. Na następne spotkanie czytamy „Im szybciej
idę, tym jestem mniejsza” i już pojawiają się głosy o
zderzeniu sposobu opisu, języka z przedstawionym problemem.
Zobaczymy do czego to prowadzi:)
wtorek, 22 lipca 2014
Rozmowa w plenerze?
Przypominam o spotkaniu w czwartek o 17.30:)
Będziemy rozmawiać o "Ościach" Karpowicza. Trochę się obawiam, czy Was nie zmęczyła ta książka, ale krytyka bardzo dobrze wypada w dyskusjach. Mam nadzieję, że jednak ktoś, oprócz mnie, dostrzegł zalety tego tekstu:)Rozważcie zabranie ze sobą czegoś do siedzenia, jeżeli będzie ładna pogoda, to wyruszymy z biblioteki pod Kopę Cwila (najwyższy szczyt Ursynowa:)) po wymianie książek (może cytaty zapiszmy na kartkach?).
sobota, 19 lipca 2014
Mój nowy pisarski blog
Koleżanki i koledzy z klubu,
dokonałam pisarskiego coming outu :-)
Niektórzy już wiedzą, że piszę, a pozostali właśnie się dowiadują.
Chciałabym kiedyś wydać książkę i wciąż się na tym polu rozwijam. Uparcie jak osioł :-)
Jeśli macie ochotę poczytać bloga kandydatki na pisarkę, zapraszam.
K.A. Kowalewska
Kasia
dokonałam pisarskiego coming outu :-)
Niektórzy już wiedzą, że piszę, a pozostali właśnie się dowiadują.
Chciałabym kiedyś wydać książkę i wciąż się na tym polu rozwijam. Uparcie jak osioł :-)
Jeśli macie ochotę poczytać bloga kandydatki na pisarkę, zapraszam.
K.A. Kowalewska
Kasia
Subskrybuj:
Posty (Atom)




.jpg)

